– Nasi reprezentanci zdobyli 3 medale, Samuel Kulczycki złoto i Miłosz Redzimski brąz w singlu, a Maciek Kubik z Samuelem brąz w deblu. To ich ogromna zasługa, ale też wysiłek wielu innych osób. Dlatego sukces jest wspaniałym osiągnięciem całego polskiego środowiska tenisa stołowego – mówi Tomasz Krzeszewski, trener główny kadry narodowej.

Wymienieni zawodnicy sprawili swojemu szkoleniowcowi prezent na 48 urodziny (19 września). W sztabie trenerskim byli też Patryk Jendrzejewski (mężczyźni), Marcin Kusiński i Alan Woś (kobiety). W zawodach pań w Rumunii po brązowy medal w grze podwójnej sięgnęły Anna Brzyska i Zuzanna Wielgos.

– Samuel był już Wicemistrzem Europy i świata juniorów, a teraz wygrał Mistrzostwa Europy do 21 lat, potwierdzając swoje duże już umiejętności i ambicje sportowe. Ale trzeba pamiętać, że do seniorskiego tenisa stołowego musi wykonać jeszcze kilka kroków. Czasem zdarza mu się pokonać dobrej klasy rywali w Bundeslidze tj. zawodników grających na wysokim poziomie, ale to musi być wygrywanie regularne i w sytuacji, kiedy te jego zwycięstwa są oczekiwane, tzn. osiągane pod presją wyniku. Nasi młodzi tenisiści stołowi są bardzo perspektywiczni, potrafią sprawiać niespodzianki, lecz oczywiście jeszcze wiele pracy przed nimi – powiedział trener Tomasz Krzeszewski.

20-letni Samuel Kulczycki, który jeszcze w następnym sezonie będzie mógł występować w kategorii młodzieżowej, pokonał 5 z 6 przeciwników w MME w Cluj Napoca.

– Samuel zagrał bardzo dobry turniej, ale też należy podkreślić, że poziom był bardzo wyrównany. W eliminacjach grupowych poniósł porażkę z aktualnym Mistrzem Europy Juniorów Rumunem Eduardem Ionescu 2:4, zaś w 1/8 finału przegrywał 2:3 i 6-10 z Francuzem Lilianem Bardet. W takich sytuacjach trzeba wykazać się wytrzymałością psychiczną, potrzebna jest też odrobina szczęścia, choć najważniejsza jest dobra gra – stwierdził szkoleniowiec Biało-Czerwonych.

W singlu na podium było dwóch Polaków, brąz wywalczył zaledwie 16-letni Miłosz Redzimski. Wygrał aż 8 z 9 meczów.

– Miłosz sprawił bardzo dużą niespodziankę i osiągnął wspaniały wynik. Widziałem w półfinałowej grze między Samuelem a Miłoszem jak Kulczycki zdobywał łatwiej inicjatywę przy swoim serwisie, jak również przy podaniu Redzimskiego. W innych spotkaniach, nawet podczas ME Seniorów, Miłosza bardzo trudny serwis sprawiał kłopoty rywalom. Być może gdyby trafił na kogoś innego w półfinale w Rumunii, a nie na Samuela, miałby szansę na finał. Przypomnę też, że w grupie przegrywał ze Szwajcarem Moullet przegrywał 0:2 i musieliśmy sobie porozmawiać, by Miłosz zmienił nastawienie psychiczne. Wygrał gładko kolejne 4 sety, a potem po świetnej grze pokonał 3 rywali i znalazł się w strefie medalowej – ocenił trener Krzeszewski.

W deblu po dwóch zwycięstwach do zera, w półfinale Maciej Kubik i Samuel Kulczycki przegrali z Chorwatem Ivorem Banem i Węgrem Csabą Andrasem 1:3.

– Moglibyśmy oczekiwać więcej, tzn. awansu do finału, gdyby nie sytuacja sprzed półfinału. Maciek miał problemy zdrowotne, co przeszkodziło mu w grze na pełnych obrotach, i niestety to rywale wygrali – zaznaczył szkoleniowiec reprezentacji Polski.