Reprezentanci Polski podsumowują bardzo udany dla nich turniej U-17 WTT Youth Contender w Platja D’Aro. Patryk Żyworonek zdobył złoto, a Samuel Michna brąz. Podczas zawodów pomagał im w roli trenera Dawid Michna.

W nowym rankingu światowym do lat 17 Patryk Żyworonek zajmuje 15 miejsce, a Samuel Michna jest 19.

W meczu finałowym Patryk Żyworonek wygrał 3:2 z reprezentującym Hiszpanię Ladimirem Mayorovem, z którym w półfinale 2:3 przegrał Samuel Michna.

– Najtrudniejsze były dla mnie pojedynki ćwierćfinałowy i finałowy. Obaj zawodniczy sprawili mi bardzo dużo problemów z serwem i atakiem 3 piłki – mówi Patryk Żyworonek, który w ćwierćfinale pokonał Alexisa Bossisa 3:2.

Później z tym samym Francuzem poniósł porażkę w U-19. – O przegranej w rewanżu zadecydowało trochę zmęczenie, ale i mentalnie byłem gorzej przygotowany do tego meczu – dodał.

Pierwszym rywalem Polaka w zawodach głównych był Austriak Benjamin Girlinger – 3:0, lecz każdy set bardzo równy. – Na pewno spotkanie mogło pójść bardziej gładko. Myślę, że popełniłem mnóstwo łatwych błędów, ale też miałem dobre momenty i wygrałem pojedynek. Więc nie mogę narzekać – powiedział Patryk Żyworonek.

W mikście wystąpił z Leną Puzio. – Trenujemy grę mieszaną, ale jednak nie możemy się zgrać jak występujemy na turniejach – przyznał zawodnik ZKS Palmiarnia Zielona Góra, który zagra jeszcze m.in. w WTT Youth Contender w Szwecji, a w lipcu czeka go start w Mistrzostwach Europy Juniorów.

– W tym roku to mój drugi medal, wcześniej wygrałem WTT Youth Contender U-19 we francuskim Metz. Z Ladimirem Mayorovem zagrałem po raz pierwszy. Co do piątego seta, to raczej rywal cały czas prowadził, a ja goniłem wynik. Nie wyszedłem ani razu na prowadzenie – mówi Samuel Michna, który w ćwierćfinale wygrał 3:2 z Hiszpanem Marcosem Gomezem. – Był to zawodnik z krótkim czopem na bekhendzie, miał on dość trudny i specyficzny styl gry – dodał.

W U-19 Samuel Michna dotarł do 1/8 finału. W meczu o ćwierćfinał doznał porażki z Brazylijczykiem Davi Fuji 0:3. – Znałem tego zawodnika, ale wcześniej nie rywalizowaliśmy ze sobą. W pierwszym secie miałem swoje szanse prowadząc 10:8, ale już potem Brazylijczyk miał dużą przewagę – stwierdził reprezentant Polski.

Ze wspomnianym wyżej Alexisem Bossem Samuel Michna wygrał 3:0. – Grałem z nim już dużo razy i wiedziałem jak mam grać taktycznie. Miałem przewagę w grze przy siatce i gdy dochodziło do akcji też czułem się pewnie.