Już w piątek, 12 lipca turniejem drużynowym rozpoczynają się Mistrzostwa Europy Kadetów i Juniorów w Malmoe. – Mamy silny i równy zespół, a naszym pierwszym celem będzie awans do „16″ – mówi Mateusz Zalewski z kadry narodowej U-19.

W drużynie juniorów, prowadzonej przez trenera Patryka Jendrzejewskiego, zagrają: Mateusz Zalewski, Marcel Błaszczyk, Rafał Formela, Dawid Michna, Alan Kulczycki.

Jesteśmy rozstawieni z numerem drugim, ale nie ma to żadnego znaczenia. Od naszej gry zależy wynik końcowy. Wiadomo, że może nam brakować Miłosza, który przygotowuje się do Igrzysk Olimpijskich, ale myślę, iż stać nas na dobry występ – powiedział Mateusz Zalewski.

W fazie grupowej Polacy spotkają się z Belgią, Szwecją i Izraelem.

Do każdego z przeciwników podchodzimy tak samo i absolutnie ich nie lekceważymy. Są to silne drużyny i będziemy się starać zagrać jak najlepiej we wszystkich meczach. Szwedzi mają silnych zawodników leworęcznych, a Belgowie jednego, więc i pod nich się przygotowujemy – dodał wychowanek Sokoła Serocka, który przez ostatnich kilka lat występował w ZKS Palmiarnia Zielona Góra.

W lipcowym, europejskim rankingu indywidualnym U-19 Miłosz Redzimski zajmuje 3 miejsce, a Mateusz Zalewski 5. Z Belgów najwyżej jest Tom Closset 8, a ze Szwedów Isak Alfredsson 27.

W grupie gramy każdy z każdym i dwie najlepsze drużyny mają pewny awans do najlepszej „16″. Z kolei trzeci zespół w klasyfikacji będzie grał baraż i dalej ma szansę na 1/8 finału – przyznał Mateusz Zalewski, który w nowym sezonie Lotto Superligi zagra w Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów.

W deblu w MEJ zagra z Chorwatem Borną Petkiem, a w mikście z Anną Brzyską.

Nie chcę sobie stawiać żadnych celów wynikowych, chciałbym zagrać po prostu swój najlepszy tenis stołowy. Po maturze ciężko trenowałem i myślę, że jestem w dobrej formie. Z Anią Brzyską graliśmy ze sobą wiele razy, jesteśmy dobrze zgrani. Natomiast z Borną Petkiem sporo razem trenowaliśmy podczas obozu we Władysławowie i grało nam się bardzo dobrze. Uważam, że świetnie się dogadujemy przy stole – ocenił Mateusz Zalewski.