- Mamy mocny, choć zróżnicowany wiekowo zespół. Każdy z zawodników jest też na innym etapie kariery i stąd też różne są wobec nich oczekiwania – mówi Lucjan Błaszczyk, trener reprezentacji Polski Juniorów. Biało-Czerwoni rozpoczynają start w Mistrzostwach Europy w Gondomar.
W grupie B turnieju drużynowego zagrają z Czechami, Rumunią i Belgią.
- Zagramy w największych europejskich zawodach, z udziałem wielu bardzo dobrych zawodników. Rywalizacja zapowiada się jako wyrównana, dlatego w wielu pojedynkach decydować będzie forma dnia – powiedział trener Lucjan Błaszczyk.
W prowadzonej przez niego reprezentacji jest pięciu tenisistów stołowych: Marcel Błaszczyk (2007), Mateusz Sakowicz (2008), Samuel Michna i Patryk Żyworonek (2009) oraz Jan Mrugała (2010).
- Janek Mrugała gra pierwszy sezon w juniorach, zaś Marcel Błaszczyk (niespokrewniony z Lucjanem Błaszczykiem – red.) już ostatni. Mateusz Sakowicz, który wygrał Mistrzostwa Polski Juniorów, jest rok młodszy od Marcela. Z kolei Patryk Żyworonek i Samuel Michna jeszcze dwa lata temu grali w kadetach. Dlatego wszyscy przylecieli do Portugalii z różnymi celami i oczekiwaniami. Uważam, że mamy mocną drużynę – przyznał Lucjan Błaszczyk, legenda polskiego i kontynentalnego tenisa stołowego.
Najstarszy Marcel Błaszczyk ma już doświadczenie w seniorskiej Lotto Superlidze. Wcześniej epizod w polskiej lidze zanotowali także Mateusz Sakowicz, Samuel Michna i Patryk Żyworonek. Ostatni sezon spędzili w 1 lidze, podobnie jak Jan Mrugała.
- Niestety, Marcel Błaszczyk długo nie grał z powodu kontuzji pleców. W czasie kiedy on się leczył i rehabilitował, zagraniczni rywale robili postępy. Marcel jest w coraz lepszej formie i zobaczymy jak to będzie wyglądało w MEJ. Duży awans w swoich umiejętnościach i rankingu poczynił Samuel Michna, który był w dwóch finałach U-19 i kilku półfinałach turniejów U-17 w tym sezonie. Oczywiście liczę na każdego z chłopaków, a początkowo skład zespołu będzie opierał się na czwórce: Błaszczyk, Sakowicz, Żyworonek, Michna. Nie wykluczam, że szansę dostanie również Janek Mrugała, który potrafił pozytywnie zaskoczyć i ogrywał przeciwników z Top 30. Wierzę, że jako reprezentacja i poszczególni zawodnicy jesteśmy zagrać swój najlepszy tenis stołowy – dodał szkoleniowiec, który na co dzień pracuje w ośrodku i klubie ZKS Zielona Góra.







