Bardzo dobrze spisali się m.in. kadet Jan Mrugała i juniorka Natalia Bogdanowicz w turnieju WTT Youth Contender w Sandefjord, ostatnim występie przed Mistrzostwami Europy w Malmoe. Jan Mrugała zdobył brązowy medal w singlu, a Natalia Bogdanowicz srebrny w mikście U-19 z Chorwatem Borną Petkiem oraz brąz indywidualnie U-17.

– Obsada na tych zawodach nie była jakoś super mocna, byłem rozstawionym z numerem 3 i spodziewałem się medalu. Od początku turnieju dobrze poczułem stoły i dobrze się zaaklimatyzowałem – mówi Jan Mrugała.

Na co dzień uczęszcza do szkoły im. Augustyna Suskiego w Szaflarach, od września będzie uczniem 8 klasy. – Do tej pory grałem w klubie Gorce Nowy Targ, lecz od następnego sezonu będę reprezentował klub Bronowiankę Kraków i trenował pod okiem Macieja Karmolińskiego, z którym współpracuję już w kadrze narodowej – powiedział Jan Mrugała, który trenuje tenis stołowy od 6 roku życia.

– Podczas WTT Youth Contender w Sandefjord zdecydowanie najlepszą i wygraną moją grą był pojedynek z Koreańczykiem Kim Taewonem 3:1. Dobrze czułem się w bloku i kontrataku. W półfinale z Yu Yi-Cingiem zabrakło mi odbioru serwisu i to spowodowało, że minimalnie przegrałem 2:3 i w ostatnim secie 10:12 – dodał.

Zbliżające się ME kadetów w Szwecji będą kolejnym turniejem tej rangi dla Jana Mrugały. – Rok temu zagrałem na Mistrzostwach Europy młodzików w Chorwacji, gdzie zająłem 3 miejsce w singlu i 2 w mikście w parze z Julią Czają – przyznał Jan Mrugała, 9-krotny medalista Mistrzostw Polski.

Z kolei Natalia Bogdanowicz po sukcesie w mikście powiedziała: – Nasz występ z Borną uważam za bardzo udany. To ostatni sprawdzian przed Mistrzostwami Europy w Szwecji. Był to jeden z bardziej wymagających turniejów, spotykaliśmy się z wieloma azjatyckimi parami. Mogę powiedzieć, że gramy coraz lepiej i dobrze się dogadujemy przy stole. Naszymi atutami są między innymi: doświadczenie, współpraca przy stole, wzajemna motywacja bez względu na wyniki.

– Do poprawy mamy jeszcze pewne kwestie, ale to bardziej od strony taktycznej. Zagraliśmy dużo dobrych gier na tym turnieju, jedną z lepszych mimo przegranej był finał. Ten mecz można było zakończyć na swoją korzyść, ale kilka niedokładnych piłek zadecydowało o losie spotkania – przyznała reprezentantka Polski.