20-letnia Agata Zakrzewska po raz 2 z rzędu zdobyła Drużynowe Mistrzostwo Polski z KTS Enea Siarka Tarnobrzeg. W tym sezonie wygrała także Grand Prix w Zawierciu. – W okresie pandemii koronawirusa pilnie trenuję w Warszawie, m.in. bardzo dużo czasu poświęcam na analizę wideo swoich gier – mówi reprezentantka Polski.

Przed 2 laty umiejętności, talent i pracowitość Agaty Zakrzewskiej dostrzegł trener Zbigniew Nęcek. Młoda zawodniczka przeniosła się SCKiS Hals Warszawa do Tarnobrzega i w barwach nowej drużyny, w bardzo mocnej grupie treningowej, na co dzień podnosi swoje umiejętności. W poprzednich rozgrywkach tarnobrzeżanki wygrały europejską Ligę Mistrzyń.

– Miniony sezon, przerwany z powodu pandemii koronawirusa, oceniam pozytywnie. W ekstraklasie miałam bilans gier 3:1, a przegrałam tylko z Julią Ślązak ze Startu Nadarzyn. Po raz pierwszy w karierze wygrałam Grand Prix Polski Seniorek, co było największym sukcesem w zakończonych rozgrywkach. Sporo awansowałam w rankingu ogólnopolskim, co uważam za dobry wynik. Zabrakło chłodniejszej głowy w turniejach międzynarodowych, ale wierzę, że praca i cierpliwość przyniosą w pewnym momencie oczekiwane rezultaty – powiedziała Agata Zakrzewska.

Pod koniec listopada w GP Polski w Zawierciu pokonała m.in. w półfinale bardzo doświadczoną i utytułowaną koleżankę klubową Kingę Stefańską 4:1 i w finale aktualną Wicemistrzynię Polski Paulinę Krzysiek ze Startu Nadarzyn 4:3. To był bardzo emocjonujący pojedynek, bowiem Agata Zakrzewska wygrała dwa pierwsze sety na przewagi, potem przegrała trzy kolejne, zaś w 6 i 7 zwyciężała 11:8.

– W bardzo trudnym dla nas, sportowców, okresie pandemii bardzo dużo czasu poświęcam m.in. na analizę wideo i rozwój pod kątem wizualizacji mojej gry. Nazbierało się bardzo dużo materiałów zarówno z turniejów ogólnopolskich, jak i międzynarodowych, a także meczów ligowych. Staram się analizować pojedynki, które rozegrałam w tym sezonie. Z trenerem Zbigniewem Nęckiem pozostaję w ciągłym kontakcie i na bieżąco staramy się rozmawiać o postępach oraz założeniach treningowych. Analizujemy wszystkie warianty i staramy się obrać najlepszą ścieżkę, aby po powrocie do stołu mieć za sobą pewien etap, który nie był przestojem, ale rozwinął inne aspekty w całokształcie jako zawodniczki – przyznała reprezentantka Biało-Czerwonych, która trenuje i w Tarnobrzegu, i w Grodzisku Mazowieckim.

W ubiegłym roku Agata Zakrzewska uczestniczyła w zgrupowaniu w Chinach, zagrała w World Tourze w Czechach oraz ITTF Challenge na Białorusi oraz Polish Open w Gliwicach. Ten ostatni turniej został przerwany po grach eliminacyjnych z powodu rozprzestrzeniającego się koronawirusa.

– W czasie pandemii koronawirusa niestety nie możemy funkcjonować, tak jak byśmy sobie tego życzyli, lecz ja skupiam się na możliwościach, a nie ograniczeniach. Od momentu zamknięcia sali treningowej i powrotu z turnieju w Gliwicach przebywam w domu rodzinnym w Warszawie i tutaj realizuję plan nakreślony przez trenera. Mam do dyspozycji swój teren, na którym mogę wykonywać ćwiczenia fizyczne i właśnie na tym się skupiam najbardziej. Oprócz rozmaitej pracy nad motoryką, rozbudową mięśni wykorzystuję ten czas na elementy, na które nie mogłam poświęcać tak dużo uwagi, jak wspomniana analiza wideo. Bardzo ubolewam, że nie mam dostępu do tenisowego stołu. Dawno nie miałam tak długiej przerwy od gry, dlatego chciałoby się już „pograć”. Zamieniam to na imitację, aby mieć styczność z rakietką – mówi utalentowana tenisistka stołowa, która pozostaje w swoim dotychczasowym klubie w sezonie 2020-21.